| |
Safrane Klub Polska
|
 |
Mechanika - Niebezpieczeństwa rozłączania dwururki przy nagrzewnicy
chrisfox - 2011-11-03, 09:59 Temat postu: Niebezpieczeństwa rozłączania dwururki przy nagrzewnicy Od razu napiszę: robiłem to już w Lagunie, więc wiem, jaka to miła operacja. Zdjąć niezbyt łatwo (w Safrane znacznie gorsze dojście, już się przyglądałem), założyć jeszcze trudniej. Muszę przepłukać nagrzewnicę, więc - o ile nie pójdę na łatwiznę i nie odepnę cybantów na rurach przy silniku (też trochę marny dostęp), trzeba będzie jednak postąpić klasycznie. I tu się pojawiają pytania:
Gdzieś tu przeczytałem - co w sumie logiczne - że w rurkach są uszczelki i że lepiej ich nie popsuć. Poprzednio robiłem operację bez tej świadomości, więc nie było paniki. Teraz się zastanawiam, co by było, gdyby... Jakie tam są uszczelki i czym je w razie czego zastąpić, jakimiś oringami (wymiar)? Gdybym to wszystko robił pod domem, nie byłoby problemu, ale specjalnie jadę na wieś i gdybym musiał tam czegoś na gwałt szukać, byłoby głupio.
Drugie pytanko, to już formalność, chcę się jedynie upewnić. Mam nadzieję, że zbyt mocny nacisk przy wciskaniu połączenia, nie wepchnie mi króćców nagrzewnicy do wnętrza, jest to jakoś solidnie zablokowane?
arek - 2011-11-03, 11:04
W miejscu łączenia rurek są oringi (w oryginale niestety o kwadratowym przekroju, ale można dobrać okrągłe). Lepiej odłączyć w komorze silnika, bo demontowanie nagrzewnicy w tym modelu nawet nie może być porównane z Laguną (tam to bajka).
Element 2-rurki jest przykręcony do ściany grodziowej wkrętami, więc nie wepchniesz go do środka.
Na końcu manuala masz rysunek, jak rozpiąć połączenie KLIK .
chrisfox - 2011-11-03, 11:18
| arek napisał/a: | | Lepiej odłączyć w komorze silnika, bo demontowanie nagrzewnicy w tym modelu nawet nie może być porównane z Laguną |
Nigdy w życiu - dobrowolnie nagrzewnicy nie wymontuję. W grę wchodzi jedynie płukanie, od strony komory silnika. A zastanawiałem się jedynie, czy walczyć z dwururką, czy bezpieczniej byłoby odpiąć gumowe przewody idące od niej, przy silniku. Dzięki za informacje.
A czy ktoś zna może średnice oringów, które by tu można było założyć? Może by na wszelki wypadek kupić?
Goalkeper - 2011-11-03, 11:55
Jak Arek wspomniał króciec jest przymocowany fabrycznie na dwa wkręty, na zdjęciu zaznaczone strzałkami (dwie górne)
Osobiście u siebie zostawiłem tylko jeden i też nie było problemów z zapięciem. Odnośnie oringów, to po rozpięciu delikatnie odsuwaj węże od króćca trzymając palce przy otworach, co by uszczelki gdzieś "nie uciekły". Kiedy wymieniałem nagrzewnicę to u mnie w na połączeniu były oringi kwadratowe jak wspomniał Arek i dodatkowo zwykłe gumowe tej samej średnicy otworu 25-26mm (w każdym bądź razie z delikatnym oporem zakłada się je na końcówki króćca) natomiast grubość oringu wynosi około 3mm.
Rozłączać najlepiej przy zimnym silniku, przy ciepłym elementy są jeszcze delikatnie rozdymane od temperatury i ciężko to rozpiąć, nawet agresywne szarpanie nie pomaga.
chrisfox - 2011-11-03, 12:11
Dziękuję za wymiary. Lepiej wydać teraz niepotrzebnie pięć złotych, niż potem przez dwa dni bujać się tam i z powrotem. Nie pomyślałem też, żeby to robić na zimnym układzie, a to może mieć znaczenie. Niedawno próbowałem ruszyć dwururkę przy ciepłym silniku i ani drgnęła.
wazzabii - 2011-11-04, 00:55
tam jest taki dynks który trzeba podnieść, no i szarpnąć
chrisfox - 2011-11-04, 08:45
Nie podnieść, tylko wcisnąć Podnosi się blokada, ale ona jest z drugiej strony dźwigienki, bliżej ściany grodziowej. Wiem, jak to się robi, to nie będzie pierwszy raz - tylko teraz dopadły mnie wątpliwości, żeby za dużo nie popsuć przy okazji.
HIRO - 2011-11-04, 20:07
|
|