Safrane ph: I
Rocznik: 1993
Pojemność: 3.0 12V
Wersja wyposażenia: RT
Wiek: 71 Dołączył: 10 Wrz 2008 Posty: 134 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-12, 21:26 Straty po mrozach
No i stało się, mrozy "zdewastowały" Zdegustowany mi Safrankę.
Przed mrozami mogłem sobie otworzyć maskę i siłowniki pięknie ją trzymały - niestety już po mrozach nie trzymają i chyba zajmę się szukaniem jakiegoś patyczka .
Druga sprawa zaczął wyciekać płyn hamulcowy na połączeniu zbiorniczka z pompą - pewnie stara guma nie wytrzymała mrozów i popękała . Po całonocnym postoju mam pod samochodem plamę z płynu hamulcowego.
Ale i tak ją lubię, a jako emerytka może mieć swoje humory. Zresztą kto to słyszał żeby były takie mrozy - to niedopuszczalne. Zdegustowany
Gość [Usunięty]
Wysłany: 2009-01-13, 08:25
Co do siłowników to nie powinieneś się martwić, po mrozach będą trzymały jak dawniej. Też mam ten problem ale tylko kiedy wszystko jest zimne. Jak rano wkładałem akumulator do autka to klapę musiałem podtrzymywać głową . Sprawdź jak się będą zachowywały kiedy będziesz miał rozgrzane autko.
Mrozy faktycznie w tym roku ładnie dały się we znaki, sam trzymałem auto na parkingu w mroźne noce, które u mnie wynosiły nawet -28 stopni ale na szczęście nić się nie stało. Teraz wynająłem miejsce w podziemnym parkingu i nie mam problemów z zimowymi mrozami.
Safrane ph: bd
Rocznik: bd
Pojemność: bd
Wersja wyposażenia: bd
Wiek: 48 Dołączył: 27 Sie 2008 Posty: 97 Skąd: bd
Wysłany: 2009-01-13, 08:56
Ja myślałem, że mi paliwko zamarzło, a tu zonk. Okazłao się, że szlag trafił kopułkę rozdzielacza. Jednak to nie było podstawową przyczyną. Uszczelniacz na wałku rozrządu rozsypał się tak, że olej chlapał na kopułkę pomimo takiej sprytnej osłony w środku. Dodatkowo olej spiep.....ał w takim tempie, że po 50 km zaczęła mi gadać o ciśnieniu oleju.
Teraz stoi u mechanika i czeka na na swoja kolejkę.
Jak napisał Jerzy - emerytką należy się wybaczenie za małe niedomagania.
Safrane ph: I
Rocznik: 1993
Pojemność: 3.0 12V
Wersja wyposażenia: RT
Wiek: 71 Dołączył: 10 Wrz 2008 Posty: 134 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-13, 12:57
Co do siłowników to raczej nie mam już szans aby działały - wyciekł z nich /po mrozach/ olej , choć wcześniej przy dużych mrozach trzymały słabo ale jednak trzymały. Kwestia znalezienia odpowiedniego patyczka jest nadal kwestą otwartą
Gość [Usunięty]
Wysłany: 2009-01-13, 14:50
Jurku, na szczęście ni są drogie te siłowniki i masz je pod nosem Tutaj
Jakbyś się zdecydował zobaczyć co one warte, to też skusiłbym się na zakup, bo u mnie nigdy nie trzymały. Aż zdziwienie mnie ogarnęło, że do zdjęcia na zlocie klapa nie opadła.
Safrane ph: I
Rocznik: 1993
Pojemność: 3.0 12V
Wersja wyposażenia: RT
Wiek: 71 Dołączył: 10 Wrz 2008 Posty: 134 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-13, 18:19
Dzięki, jutro tam zadzwonię bo w tej chwili jest chyba za późno.
A wracając do zlotu to wszystkie maski musiały się trzymać, bo inaczej to byłoby safrankom wstyd .
Gość [Usunięty]
Wysłany: 2009-01-13, 20:06
Rufus napisał/a:
do zdjęcia na zlocie klapa nie opadła.
...ale już bardzo chciała. I gdyby nie mój nadprzyrodzony refleks to by się zamknęła. Całe szczęście, że podtrzymywałem ją siłą mojego umysłu
Co do uszkodzeń w mrozach, to zostałem poinformowany, że w mojej reni silnik wypadł
Safrane ph: II
Rocznik: 11/96
Pojemność: 2.5 20v
Wersja wyposażenia: RXE prawie już RXT, ASB, LPG itp. ;)
Typ pojazdu: B54F
Typ silnika: N7U701 Pomógł: 58 razy Wiek: 58 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 1822 Skąd: z Lublina
Wysłany: 2009-01-13, 22:16
Jurek - ja też wymieniałem niedawno gumki. Koszt w ASO to 30 zł/szt.
Wymiana bezproblemowa
Siłowniki maski kupowałem na jesieni, bo jeden wydawał takie odgłosy, że skóra cierpła
Kupiłem Polcar za 42 zł/szt. i mam spokój nawet w mrozy
Do poprzedniej safi 4 razy kupowałem ze szrotu po 10zł/szt. i tak opadały , więc nigdy więcej używek.
Kupno części mechanicznych z demontażu do tego samochodu to nieporozumienie Zalamany
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach