Wysłany: 2013-01-30, 22:09 3.0V6 kichneła, prychnęła i zgasła
Dzisiaj pierwszy raz po ok miesiącu postanowiłem zrobić parę kilometrów Safranką. Odpaliła z małymi problemami ale odpaliła, pochodziła z 5/6 min., wsiadłem i jadę. Podczas nagłego dodawania gazu, tak jakby się dławiła, musiałem spuszczać nogę z gazu i bylo OK a przyśpieszać musiałem z umiarem. po chwili zaczęła strzelać w rurę, tak mi się wydaje, że w rurę i to parę razy.Wydaje mi się, że nawet zgasła podczas jednego ze strzałów, kiedy nacisnąłem sprzęgło. Jakoś dojechałem do miejsca docelowego, wrzuciłem na luz i chyba w tym momencie zgasła i odpalić już nie chciała. Aku słaby, nie zdążył się nawet podładować, troszkę kręcił i tak jakby zacinał.
Teraz się zastanawiam gdzie szukać przyczyny. Świece, przewody jakieś, a może łańcuszek rorządu przeskoczył
Jutro musze ją na sholować z wulkanizacji, gdzie ją zostawiłem...acha, zapomniałem dodać, że jak zgasła i wysiadłem z safi to zobaczyłem jeszcze gumę w tylnym prawym kole . Jak pech to pech.
desperos, w sobotę posprawdzam wszystko, bo w tygodniu czasu brak . Dzieki za podpowiedź.
Łańcuszek wyeliminowałem, bo dzisiaj odpaliła i nawet przez jakiś czas chodziła, potem znowu zaczęła strzelać, prychać i zgasła
Safrane ph: Subaru Impreza
Rocznik: 1997
Pojemność: 2.0 SOHC
Wersja wyposażenia: GL
Typ pojazdu: G10-
Typ silnika: EJ20E Pomógł: 4 razy Wiek: 45 Dołączył: 03 Lut 2010 Posty: 331 Skąd: Lublin
Wysłany: 2013-01-31, 19:32
U mnie kopułka była wypalona i przy dużej wilgotności objawy były identyczne jak w Twojej,zawsze po rozgrzaniu o dziwo przy zimnym silniku nic się nie działo...a ile się naszukałem
_________________ ""Poruszanie się szybciej od światła jest niemożliwe, a już na pewno niepożądane, bo zwiewa czapkę...""
Safrane ph: II
Rocznik: 11/96
Pojemność: 2.5 20v
Wersja wyposażenia: RXE prawie już RXT, ASB, LPG itp. ;)
Typ pojazdu: B54F
Typ silnika: N7U701 Pomógł: 58 razy Wiek: 58 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 1822 Skąd: z Lublina
Wysłany: 2013-02-02, 21:07
Filtr warto wymieniać regularnie, jednak istnieje małe prawdopodobieństwo, aby nawet przy brudnym silnik nie odpalał. Nawet jak sobie "kichnie" i rozerwie lub przemieści filtr w obudowie, to będzie najwyżej pracować nierówno. Jeśli kopułka nie wygląda na zbytnio "zmasakrowaną", to przebicia do masy palca rozdzielacza nie zauważysz gołym okiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach