Od jakiegoś czasu mam problem, który ostatnio się nasilił, mianowicie okropnie skrzypi tylne zawieszenie, jak jakiś wóz drabiniasty normalnie ludzie się oglądają
Sprawdziłem gumy łączniki nigdzie nie ma luzu, myślałem, że to może gumy pod sprężynami ale skrzypienie dochodzi tak jakby z piast kół, skrzypi tylko przy przejeżdżaniu po nierównościech np progi zwalniające marny filmik jak skrzypi ale coś słychać mieliście coś takiego?
Może to zaciski ręcznego czy coś, bo jak spuszczę ręczny to jest luz na dżwigni ale przez chwilę, póżniej jest ok i z małej górki się luźno toczy więc raczej też odpada
_________________ Były:
Renault Safrane ph2, 1997r. 2.0B+G,
Renault Safrane ph1, 1995r, 2.0B+G,
Opel Vectra, 1.6 1991r, B+G,
Peugeot 309, 1.9d 1992r,
Fiat 126p, 1991
Wartburg 353, 1988r,
Ostatnio zmieniony przez pawelsafrane 2011-10-09, 12:57, w całości zmieniany 2 razy
zaciągnij lekko ręczny i dalej na próbę
W ten sposób wykluczysz ręczny jak i same zaciski w cybantach.( u mnie w espace to jedyny hałas tylnego zawieszenia)
Po usłyszeniu nagrania stawiam jednak na gumowe elementy zawieszenia. Nie da się jednoznacznie stwierdzić który to element dla tego pozostaje Ci przegląd wzrokowy i ewentualnie użycie jakiegoś środka konserwująco-penetrujacego np. WD-40 . Ja w ten sposób pozbyłem sie chrupania w zawieszeniu R-25. Winny okazał sie swożeń zrwotniczy górny.
_________________ Wszystko się zmienia gdy wozi Cie Renia
Safrane ph: II
Rocznik: 1999
Pojemność: 2.2 dT 12V
Wersja wyposażenia: RXT
Typ pojazdu: B54G
Typ silnika: G8T Pomógł: 1 raz Dołączył: 04 Maj 2008 Posty: 240 Skąd: UK
Wysłany: 2011-10-09, 22:20
masz prawdopodobnie uwalony amor, u mojego ojca jest podobnie.
W poprzedniej też tak miał, jak popsikał WD40 to przestawało na jakiś czas, ale gumy strasznie puchły, jak wymieniał całe amory, to się okazało że był krzywy, tj. tłok (ta część która pracuje) wchodziła krzywo w tuleje amortyzatora. O dziwo na przeglądzie wszystko było okey.
Polecam amorki sachs, fakt troche kosztują, ale po roku i koło 20tyś. mam 87%prawa i 82% lewa, zobaczymy jak przejdą zimę, bo olejowe Record się dość szybko wysypują i w zimę są dość twarde.
Safrane ph: Vel Satis
Rocznik: 2003
Pojemność: 2,2 dCi
Wersja wyposażenia: Privilege Pomógł: 1 raz Wiek: 43 Dołączył: 24 Paź 2008 Posty: 196 Skąd: Chełm
Wysłany: 2011-10-09, 22:24
HIRO napisał/a:
Po usłyszeniu nagrania stawiam jednak na gumowe elementy zawieszenia. Nie da się jednoznacznie stwierdzić który to element dla tego pozostaje Ci przegląd wzrokowy i ewentualnie użycie jakiegoś środka konserwująco-penetrujacego np. WD-40 . Ja w ten sposób pozbyłem sie chrupania w zawieszeniu R-25. Winny okazał sie swożeń zrwotniczy górny.
W miarę możliwości wszystko co się dało potraktowałem wd-40 i nic
sprawdzę jeszcze z tym ręcznym, thx
_________________ Były:
Renault Safrane ph2, 1997r. 2.0B+G,
Renault Safrane ph1, 1995r, 2.0B+G,
Opel Vectra, 1.6 1991r, B+G,
Peugeot 309, 1.9d 1992r,
Fiat 126p, 1991
Wartburg 353, 1988r,
Safrane ph: II
Rocznik: 11/96
Pojemność: 2.5 20v
Wersja wyposażenia: RXE prawie już RXT, ASB, LPG itp. ;)
Typ pojazdu: B54F
Typ silnika: N7U701 Pomógł: 58 razy Wiek: 58 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 1822 Skąd: z Lublina
Wysłany: 2011-10-09, 22:28
wazzabii napisał/a:
Polecam amorki sachs, fakt troche kosztują, ale po roku i koło 20tyś. mam 87%prawa i 82% lewa,
Ja natomiast nie polecam Sachs'ów Może to kwestia egzemplarza, ale reklamowałem po 30kkm i 2 latach luz na tulei tłoczyska i uznano reklamację. Nie mniej z tyłu siedzą Kayaba i od 5 lat spokój.
Safrane ph: Vel Satis
Rocznik: 2003
Pojemność: 2,2 dCi
Wersja wyposażenia: Privilege Pomógł: 1 raz Wiek: 43 Dołączył: 24 Paź 2008 Posty: 196 Skąd: Chełm
Wysłany: 2011-10-09, 22:28
wazzabii napisał/a:
masz prawdopodobnie uwalony amor, u mojego ojca jest podobnie.
W poprzedniej też tak miał, jak popsikał WD40 to przestawało na jakiś czas, ale gumy strasznie puchły, jak wymieniał całe amory, to się okazało że był krzywy, tj. tłok (ta część która pracuje) wchodziła krzywo w tuleje amortyzatora. O dziwo na przeglądzie wszystko było okey.
Polecam amorki sachs, fakt troche kosztują, ale po roku i koło 20tyś. mam 87%prawa i 82% lewa, zobaczymy jak przejdą zimę, bo olejowe Record się dość szybko wysypują i w zimę są dość twarde.
Kurcze mam nadzieję, że to nie amorki bo dźwięk dochodzi jakby z kola Krzysiek jakiś czas temu zakładał nowe więc podejrzewam, że to nie one, tym bardziej, że przednie też się kwalifikują do wymiany
_________________ Były:
Renault Safrane ph2, 1997r. 2.0B+G,
Renault Safrane ph1, 1995r, 2.0B+G,
Opel Vectra, 1.6 1991r, B+G,
Peugeot 309, 1.9d 1992r,
Fiat 126p, 1991
Wartburg 353, 1988r,
Spóbuj może tak: postaw fure na klockach ale nie gdzieś na karoseri tylko na tarczach i poproś pomocnika/pomocników żeby ponaciskali auto. Twoim zadaniem będzie nasłuchiwanie elementów zawieszenia. W miare możliwości uchwyć każdy pracujący element i sprawdź czy nie ma skokowego ruchu tzn nie porusza sie płynnie tylko przeskakuje.
_________________ Wszystko się zmienia gdy wozi Cie Renia
Safrane ph: Vel Satis
Rocznik: 2003
Pojemność: 2,2 dCi
Wersja wyposażenia: Privilege Pomógł: 1 raz Wiek: 43 Dołączył: 24 Paź 2008 Posty: 196 Skąd: Chełm
Wysłany: 2011-10-14, 23:38
Już wiem co było, skrzypiały gumy na stabilizatorze, jakiś czas temu wymieniałem na uniwersalne a fabryczne zachodziły na obudowę i te co są teraz tak skrzypiały, wyciągnąłem je potraktowałem solidnie wd40 i... przy skręcaniu zerwał się gwint jednej ze śrub mocujących osłonę gumy stabilizatora skręciłem zwykłą śrubą z nakrętką ale jest dość cienka i nie wiem czy wytrzyma, można tak jeździć? dopiero niedawno z garażu wróciłem
_________________ Były:
Renault Safrane ph2, 1997r. 2.0B+G,
Renault Safrane ph1, 1995r, 2.0B+G,
Opel Vectra, 1.6 1991r, B+G,
Peugeot 309, 1.9d 1992r,
Fiat 126p, 1991
Wartburg 353, 1988r,
Ostatnio zmieniony przez pawelsafrane 2011-10-14, 23:39, w całości zmieniany 1 raz
proponuje użyć smaru zamiast WD.Natomiast co do śróby to czy przypadkiem nie ma mozliwości przewiercenia na wylot? Tak jak napisał Daroot działaja tam spore siły więc żeby nie zaczoł Ci trzeszczeć sam uchwyt nie dokręcony do karoseri. U mnie był poluzowany wózek w przednim zawieszeniu i nim doszedłem to wypsikałem całe WD
_________________ Wszystko się zmienia gdy wozi Cie Renia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach