Safrane ph: Była II
Rocznik: Była 09/97
Pojemność: Była 2.2 dT
Wersja wyposażenia: Była RXE
Typ pojazdu: B54G
Typ silnika: G8T740
Wiek: 44 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 1569 Skąd: Kalisz
Wysłany: 2011-10-02, 17:49
chrisfox napisał/a:
A teraz dojdą jeszcze rowerzyści, którym szanowny Ustawodawca przyznał niedawno władzę nad światem. Zapomniał tylko dać im rozum - pewnie sam nie miał.
Od kilku dni jeżdżę i powiem szczerze, że tym za kółkiem też rozum odjęło. Dzisiaj bym paniusie w pupę jakiegoś paska wjechał, bo nie włączyła kierunku (pewnie w lusterka nie spojrzała - blondi za kółkiem) i nagle sobie zaczęła parkować. Jakież było jej i jej chłopaka zdziwienie ma moje słowa "k...a mać" i pytanie "kierunkowskazów nie mamy ?". Podejrzewam, że zawsze będzie psioczenie jednych na drugich ze względu na to, że jedni w życiu nie jeździli na rowerze z pasji czy pod kątem treningów, a drudzy nie jeździli nigdy samochodami. A tutaj http://www.youtube.com/watch?v=fEU0BnpI51I pokazane jest jak to, ziomki z naszej branży (i nie tylko bo piesi też), czyli Ci za kółkiem się zachowują. Fajnie to wygląda okiem codziennego kierowcy samochodu, które patrzy na to okiem z roweru
_________________ Gość, Ty i Renia i cały świat się zmienia
Safrane ph: VelSatis ph II
Rocznik: 2005
Pojemność: 3,5 V6
Wersja wyposażenia: Initiale
Typ pojazdu: BJ0V
Dołączył: 18 Mar 2011 Posty: 489 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-02, 18:46
Ja to wszystko wiem Państwo zza kółka też są nieźli - i oczywiście, że dziewięćdziesiąt parę procent kolizji, które bym miał, gdyby się jakimś cudem nie udało ich uniknąć, to miały być kolizje z użytkownikami wielośladów. Jedno mi się natomiast nie podoba w tym wszystkim, co się u nas dla rowerzystów teraz lekką rączką robi. Ja mam w łapach i pod nogami, niebezpieczne narzędzie. I, żeby się nim posługiwać, musiałem dowieść, że mam o jego obsłudze, uwarunkowaniach prawnych i jeszcze nawet pierwszej pomocy, jakieś tam pojęcie. Dawno temu to wprawdzie było i zapomniałem, ale papier dali i mam. Mam jeszcze za ciężkie pieniądze kupione w urzędzie blachy, które mnie w razie czego pozwolą złapać, płace ciężkie pieniądze na ubezpieczenie, z którego (odpukać) nie korzystam... Trudno, przyjemność kosztuje. Rowerzysta nie musi znać przepisów, mieć uprawnień, tablicy, ubezpieczenia - i o rozum też go nikt nie zapyta. On, jak mi przywali i narobi szkód, jeśli się zdąży pozbierać, zanim gada złapię za gardło (a co, jak będzie większy ode mnie?), odjedzie w siną dal i tyle. A ja zostanę, ze swoim niebezpiecznym narzędziem.
A to, co w mojej wiosce wyprawiają rowerzyści na chodnikach... to już całkiem osobna historia. Ustawodawcy wyhodowali nam rasę panów. Z tym trzeba zrobić porządek, zanim piesi zorganizują bojówki i zacznie się regularna wojna.
Safrane ph: II
Rocznik: 11/96
Pojemność: 2.5 20v
Wersja wyposażenia: RXE prawie już RXT, ASB, LPG itp. ;)
Typ pojazdu: B54F
Typ silnika: N7U701
Wiek: 58 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 1822 Skąd: z Lublina
Wysłany: 2011-10-02, 21:37
chrisfox, siądź na rower, a zobaczysz więcej Ja oglądam popisy jednych i drugich z obydwóch miejsc, wiec mogę porównać.
Najciekawsze jest to, że zachowanie niektórych osobników zależy wyłącznie od tego, czym jadą, lub idą
To chyba kwestia charakteru i kultury poszczególnych jednostek
Safrane ph: VelSatis ph II
Rocznik: 2005
Pojemność: 3,5 V6
Wersja wyposażenia: Initiale
Typ pojazdu: BJ0V
Dołączył: 18 Mar 2011 Posty: 489 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-04, 21:07
Z roweru już świata na ogół nie oglądam, ale owszem, kiedyś trochę jeździłem, wyłącznie po jezdni (ruch był trochę mniejszy, zauważyłem ). Te kilkaset kilometrów rocznie się robiło. Składakiem, pamiętacie jeszcze coś takiego...
A zachowanie... Materiał na książkę. Nieprzyjemną. Człowiek, który przed chwilą prowadził samochód i przeklinał pieszych, teraz notorycznie włazi innym pod koła (u mnie jest pod budynkami ciąg pieszo-jezdny, bardzo ładnie to widać). Rowerzysta na chodniku taranuje pieszych i rozgania małe dzieci a potem ma za złe kierującym samochodami, gdy go na jezdni traktują podobnie. Itd itp.
Oczywiście, to, jak się ktoś zachowuje, nie zależy od tego, czym się porusza. Natomiast zawsze będę twierdzić - i to właśnie miałem na myśli powyżej - że nie wolno przyznawać jakiejś grupie użytkowników wspólnej przestrzeni, gigantycznych uprawnień, niczego od nich w zamian nie wymagając. To demoralizujące (pewnie, że nic w tym takiego ) ale przede wszystkim niebezpieczne - i dla nich, i dla całej reszty. A to już niedobrze. Używając wobec ludzi bez stwierdzonych kwalifikacji do poruszania się po drodze (piesi, rowerzyści) sformułowań typu "macie pierwszeństwo...", trzeba być bardzo ostrożnym. Oni zapamiętają głównie to, że mają pierwszeństwo. Tego, kiedy i gdzie je mają, już nie dosłyszą, nie doczytają, nie zrozumieją, zapomną... A tego, jakie mają szanse jakby co, już w ogóle nie będą brać pod uwagę. I to właśnie mamy.
Safrane ph: Była II
Rocznik: Była 09/97
Pojemność: Była 2.2 dT
Wersja wyposażenia: Była RXE
Typ pojazdu: B54G
Typ silnika: G8T740
Wiek: 44 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 1569 Skąd: Kalisz
Wysłany: 2011-10-05, 07:58
chrisfox napisał/a:
Te kilkaset kilometrów rocznie się robiło. Składakiem, pamiętacie jeszcze coś takiego...
Mój składaczek to był rometowski DIADEM na 13" kołach niestety po latach przy próbie podjechania na krawężnik złamał się i trzeba było spawać.
Pamiętam jeszcze Wigry 3 tandemy a później Zenity (że tak się wyrażę burżuazja się tym woziła) z przerzutkami i później co ? Najzwyczajniej w świeci nastała era bmx'ów i MTB gdzie na przerzutki mógł pozwolić sobie każdy .
_________________ Gość, Ty i Renia i cały świat się zmienia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach