Safrane ph: VelSatis ph II
Rocznik: 2005
Pojemność: 3,5 V6
Wersja wyposażenia: Initiale
Typ pojazdu: BJ0V
Dołączył: 18 Mar 2011 Posty: 489 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-01, 16:07
Sanki, mocowanie przekładni... Kanał (mnie czeka). Może się uda w najbliższych dniach.
Przyznam, że nigdy nie miałem okazji sprawdzać tych elementów. Podnieść przód, czy szarpać wszystkim, kiedy stoi na kołach?
Safrane ph: II
Rocznik: 1997
Pojemność: 2.5 20V
Wersja wyposażenia: ???
Dołączył: 25 Lut 2011 Posty: 2 Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-04-01, 19:07
Witam forumowiczów po raz pierwszy,
Jestem od niedawna zarejestrowany. Do tej pory nie zabierałem głosu, ale tu nie mogę się powstrzymać.
Można oczywiście zrobić doktorat i rozebrać cały samochód od zderzaka do płyty czołowej.
Wszystkie przyczyny podane przez kolegów nie są wykluczone:
- zużyte przeguby wewnętrzne i zewnętrzne półosi
- zużyte łożysko podpory półosi , zużyte łożyska przednich kół
- zużyte przeguby układu kierowniczego, elementy zawieszenia
- zużyte elementy zawieszenia silnika,
- nieprawidłowa zbieżność, zakłócona geometria zawieszenia (kąt wyprzedzenia i pochylenia sworznia zwrotnicy) spowodowane złą naprawą powypadkową,
Osobiście uważam, że jeżeli drgania występują przy prędkości 110 km/h to powodem są koła. Jeżeli opony są zużyte lub uszkodzone na dziurach , (to samo dotyczy felg)wtedy występują deformacje, których nie da się skorygować wyważaniem. Płytę chodnikową też można wyważyć dynamicznie, ale ona w dalszym ciągu pozostanie kwadratowa.
Temat przerabiałem już kilkakrotnie - zakup nowych opon i jeżeli to konieczne felg czyni cuda.
Przekonałem się także , że nie wszystkie warsztaty dobrze wyważają koła - jakość tej usługi nieraz pozostawia wiele do życzenia (szczególnie dotyczy to alufelg) .
To samo dotyczy drgań podczas hamowania - tarcze - szczególnie zamienniki zużywają lub deformują się w zastraszającym tempie. Przyczyną są kiepskie gatunki żeliwa i kiepska obróbka cieplna. Przerabiałem temat dwukrotnie. W 2008 zdecydowałem się na polskie tarcze - bardzo atrakcyjne cenowo - wymieniałem je przed wyjazdem na wakacje. Po 2000 km , wracając z zagranicy ledwo dojechałem do domu. Myślałem, że samochód rozpadnie się na kawałki podczas hamowania.
Niedawno mechanik założył mi tarcze Ate - niemieckiej , renomowanej firmy. I co , to samo - po 5000 km do przetaczania, bicie 5 setek. Osobiście polecam Brembo .
Kolego - radzę szczerze - dobrze obejrzyj swoje koła i hamulce zanim rozbierzesz auto na kawałki.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów
Koelgo sluchaj, sprawdz sobie prawa polos. Minimalny luz bedzie oznaczal ze jednak polos do wymiany. U mnie miala minimalny luz, a trzeslo autem juz od 20 km/h tak jakby cala buda. Kierownica nie trzeslo co prawda ale bylo czuc na szybie, fotelach..
Safrane ph: phase II
Rocznik: 1998
Pojemność: 2.5 20v + LPG
Wersja wyposażenia: RXT
Typ pojazdu: B54F
Typ silnika: N7U Pomógł: 6 razy Wiek: 54 Dołączył: 03 Kwi 2008 Posty: 808 Skąd: Świnoujście
Wysłany: 2011-04-01, 20:27
Kolego gemini popsułeś nam całą zabawę umieszczając wszystkie nasze wypociny w jednym poście
A teraz na poważnie. Problem w tym że autor tematu napisał w pierwszym poście iż drgania nie mają żadnej regularności. Nie występują przy żadnej konkretnej prędkości ani żadnej czynności związanej z prowadzeniem auta. Dlatego że wspomniał o hamowaniu (choć nie napisał czy zawsze) proponowałbym dla własnego bezpieczeństwa obejrzeć tarcze czy przypadkiem się nie wypaczyły, klocki czy równo są zużyte i czy swobodnie się przesuwają w jarzmie.
_________________ Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić,
odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym dobrze ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurzyli.
Safrane ph: II
Rocznik: 11/96
Pojemność: 2.5 20v
Wersja wyposażenia: RXE prawie już RXT, ASB, LPG itp. ;)
Typ pojazdu: B54F
Typ silnika: N7U701 Pomógł: 58 razy Wiek: 58 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 1822 Skąd: z Lublina
Wysłany: 2011-04-01, 20:43
chrisfox napisał/a:
Sanki, mocowanie przekładni... Kanał (mnie czeka). Może się uda w najbliższych dniach.
Ja bym sobie sanie odpuścił i przekładnie raczej też. Jeżeli już, to końcówki drążków, lub drążki, ale to pewnie wyszło by na diagnostyce.
chrisfox napisał/a:
Przyznam, że nigdy nie miałem okazji sprawdzać tych elementów. Podnieść przód, czy szarpać wszystkim, kiedy stoi na kołach?
Podnieś sobie przód i łyżką do opon sprawdź każdy element metalowo-gumowy - poruszasz i będziesz wiedział, czy jest gdzieś luz.
Jak delikatnie uniesiesz koła nad podłoże, to zakręć nimi i będziesz widział, czy czasem opony nie maja kształtu elipsy, jak też można zobaczyć, czy nie drgają przy większej prędkości (podnosisz jedną stronę, wrzucasz bieg i rozpędzasz samochód do 80km/h, a potem na luz - jeżeli masz ASB, to ostrożnie z takim wrzucaniem na luz - skrzynia nie ma smarowania).
W ten sposób możesz też sprawdzić łożyska kół - będą huczały, a dla pewności można ręka dotknąć sprężyny kolumny i jak będzie mocno drgało, to albo niewyważone koła, albo luz na łożysku. To takie domowe porady sprawdzenia tych elementów.
Co do samego wyważenia kół, to kilkukrotnie już spotkałem się z tym, że wyjeżdżając od wulkanizatora jechałem do innej (zaufanej) firmy i dopiero tam dobrze wyważali mi koła. Wystarczy, że nie przestawi wyważarki do rozmiaru Twoich felg i cały rytuał na nic
Przy fabrycznych alufelgach należy zakładać najcieńsze przyklejane ciężarki i w odpowiednim miejscu, bo miałem już tak, że zacisk je zrywał.
Tak z innej beczki, to zazwyczaj ASO Renault w kwietniu robiły promocje na przegląd pozimowy aut swojej marki za kilka złotych, a niektóre nawet za darmo. Może warto poczekać i udać się na takowy ?
Safrane ph: VelSatis ph II
Rocznik: 2005
Pojemność: 3,5 V6
Wersja wyposażenia: Initiale
Typ pojazdu: BJ0V
Dołączył: 18 Mar 2011 Posty: 489 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-02, 06:10
Darek napisał/a:
wspomniał o hamowaniu (choć nie napisał czy zawsze)
Pisałem - nie zawsze. Często, raczej w ponad połowie przypadków, ale nie zawsze. Oczywiście, sprawdzę tarcze i okolice.
Arku, dziękuję za wskazówki, pobawię się, jak się uda znaleźć czas (niestety, do kanału mam 45 km, nie opłaci się podjeżdżać tam na pięć minut, trzeba mieć z pół dnia luzu, żeby było warto). Ciężarki mi założyli cieniutkie, więc może się nie urwą. Opony nowe - wiem, to o niczym nie świadczy i niczego nie gwarantuje A pomysł z przeglądem - owszem, zapamiętam.
Aha, opony zmieniałem w poniedziałek, od tej pory objawy - za wyjątkiem drgań przy hamowaniu - nie wystąpiły. O tyle to, co tu piszę, jest bez sensu, że od tej pory nie wyjeżdżałem za miasto, więc raczej nie mogło się przytrafić.
Safrane ph: VelSatis ph II
Rocznik: 2005
Pojemność: 3,5 V6
Wersja wyposażenia: Initiale
Typ pojazdu: BJ0V
Dołączył: 18 Mar 2011 Posty: 489 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-04, 21:46
Może jutro mi się uda zajrzeć pod spód - a jeśli nie jutro... zobaczymy.
[ Dodano: 2011-04-07, 11:46 ]
Pod spód się nie dało, bo szanowny teść chwilowo urządził w garażu tartak Poczyniłem natomiast obserwacje przy nieco większych prędkościach, choć znów się nie było gdzie rozpędzić. 180 - żadnych drgań. Mam też nieodparte wrażenie - właściwie pewność - że drgania przy hamowaniu pojawiają się dopiero po rozgrzaniu hamulców. Kilka hamowań pod rząd - i są drgania - później kilka, kilkanaście kilometrów bez hamowania, hamulce trochę stygną i znów na początku jest dobrze, nic się nie trzęsie.
[ Dodano: 2011-04-14, 08:42 ]
Spieszę donieść - bez żadnych wniosków. Wczoraj zrobiłem trochę ponad 500 km i nic się nie działo. Może wymiana opon pomogła? Trochę mi się nie chce wierzyć, ale...
Oczywiście, przy hamowaniu na ciepłych hamulcach czasem trochę szarpie kierownicą. Tarcze? W każdym razie, daje się jakoś jeździć. Pewnie w maju będzie okazja, żeby się wreszcie wszystkiemu spokojnie przyjrzeć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach