Safrane ph: ałem całe życie
Rocznik: b
Pojemność: c
Wersja wyposażenia: d
Dołączył: 01 Sty 2010 Posty: 608
Wysłany: 2011-09-07, 18:03 Oklejam łosi :)
Dzisiaj dotarly do mnie naklejeczki (cały rulon), takiego typu dokladnie:
Nakleiłem to w pracy na szybe i zdrapać to, to można się wściec. Nie wiem z czego ten papier, ale poderwac to paznokciami jest ciezko a i tak sie od razu urywa ten kawałek.
No i juz się trafił pierwszy łoś. Zupełnie niechcacy, ale sam się prosił.
Safrane ph: VelSatis ph II
Rocznik: 2005
Pojemność: 3,5 V6
Wersja wyposażenia: Initiale
Typ pojazdu: BJ0V
Dołączył: 18 Mar 2011 Posty: 489 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-07, 18:44
Gdybym ja tak u siebie pod blokiem chciał oklejać takich, co zajmują po dwa miejsca... Ale by się działo... Inna rzecz, że prędzej by się zawiązała Samoobrona Mieszkańców Przeciwko Naklejkom, niż by się te bezmózgie stworzenia nauczyły parkować.
Oczywiście, wiadomo - mój teść też tak mówi - większym jeździ się łatwiej - więc i łatwiej się parkuje. Im który pojazd mniejszy, tym ciekawiej porzucony.
Safrane ph: II
Rocznik: 11/96
Pojemność: 2.5 20v
Wersja wyposażenia: RXE prawie już RXT, ASB, LPG itp. ;)
Typ pojazdu: B54F
Typ silnika: N7U701
Wiek: 58 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 1822 Skąd: z Lublina
Safrane ph: Vel Satis
Rocznik: 2003
Pojemność: 2,2 dCi
Wersja wyposażenia: Privilege
Wiek: 43 Dołączył: 24 Paź 2008 Posty: 196 Skąd: Chełm
Wysłany: 2011-09-07, 20:37
Jakiś czas temu znalazłem je na allegro i szkoda że nie kupiłem bo u mnie pod pracą codziennie kilku baranów się trafia, tylko że bardzo szybko by mi się skończyły
Prawda, że taki baran się nie nauczy ale... od razu robi się lepiej jak się taką naklejkę naklei co nie Daroot?
_________________ Były:
Renault Safrane ph2, 1997r. 2.0B+G,
Renault Safrane ph1, 1995r, 2.0B+G,
Opel Vectra, 1.6 1991r, B+G,
Peugeot 309, 1.9d 1992r,
Fiat 126p, 1991
Wartburg 353, 1988r,
Safrane ph: ałem całe życie
Rocznik: b
Pojemność: c
Wersja wyposażenia: d
Dołączył: 01 Sty 2010 Posty: 608
Wysłany: 2011-09-07, 21:02
Jak pomysle ze stoi i drapie i drapie i drapie i drapie i drapie... To tak jakos przyjemnie sie robi na serduchu
Naprawde uwazam ze nastepnym razem zwroci uwage na to jak staje, ja bym zwrocil, he.
Safrane ph: VelSatis ph II
Rocznik: 2005
Pojemność: 3,5 V6
Wersja wyposażenia: Initiale
Typ pojazdu: BJ0V
Dołączył: 18 Mar 2011 Posty: 489 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-07, 21:11
I tu się z Tobą nie aż tak do końca zgadzam, niestety. Niektórzy zwrócą uwagę i może się poprawią, większości pewnie i tak nigdy się nie uda normalnie zaparkować, choćby się starali. Trudne to jest, i tyle
Safrane ph: II
Rocznik: 1997
Pojemność: 2.5 20v
Wersja wyposażenia: prawie jak INITIALE
Typ pojazdu: B54F
Dołączył: 01 Lis 2008 Posty: 371 Skąd: Legnica
Wysłany: 2011-09-08, 08:32
arek napisał/a:
Już wiem kto z forum by taką drapał
Arku..........
w tej kwestii dla mnie sa dwie strony medalu. Pierwsza to ta, ktora Darku przedstawiles na zdjeciu
natomiast druga wyglada nastepujaco: sam parkuje w taki,ale podobny sposob
tylko ze wzgledu na to,iaz kiedys bylem zmuszony wisadac do swojego autaod strony pasazera gdyz jakas uprzejma duszyczka zaprakowala swoje auto tuz przy moich i nie mialem nawet jak sie wcisnac.
Przeciez zyjemy w XXI wieku a notorycznie widze na parkinach pod centrami handlowymi w centrach miast etc jak ludzie parkuja swoje auta " na styk" tylko po to aby miec 3 kroki blizej do punktu do ktorego sie udaja, wola wyciskac z tych aut jak malpy w cyrku, tworzac przy tym akrobatyczne pozy.
A wystarczy, w niektorych przypadkach, podjechac troche dalej i wysiasc jak czlowiek i miec spokojne sumie,ze zaden wariat z naklejkami nie bedzie grasowal, bo mu sie zwyczajnie nie bedzie chcial isc troche dalej do mego auta, bo jego waski swiatopoglad parkowania tam nie siegnie
_________________ من يجرؤ يفوز!
Ostatnio zmieniony przez Criss 2011-09-08, 08:33, w całości zmieniany 1 raz
Safrane ph: VelSatis ph II
Rocznik: 2005
Pojemność: 3,5 V6
Wersja wyposażenia: Initiale
Typ pojazdu: BJ0V
Dołączył: 18 Mar 2011 Posty: 489 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-08, 08:55
Parkować pod marketami zanadto nie lubię - choćby dlatego, że gość ustalający wymiary miejsc parkingowych, raczej nie jeździł Safrane Więc raczej jestem skłonny kawałek dojść - choćby po to, żeby potem móc wsiąść do samochodu, oraz by zmniejszyć nieco prawdopodobieństwo, że mi jakaś śliczna pani swoim małym czołgiem odrobinkę przejedzie po lakierze.
Natomiast w ogóle, jeśli chodzi o parkowanie, mam problem. Nie odejdę od samochodu (owszem, bywają wyjątki, ale rzadkie), jeśli nie jest ustawiony perfekcyjnie. Bywa, że wracam i przestawiam go o kilka-kilkanaście centymetrów, żeby było równiutko (żona już od dawna wie i się nie dziwi - często przy tym mówię "nie, jak baba, muszę..."). Pod domem też. Sposób parkowania świadczy o mnie, tak mi się jakoś zakodowało i wstyd mi ustawić samochód byle jak. Trudno, takie zboczenie.
Safrane ph: phase II
Rocznik: 1998
Pojemność: 2.5 20v + LPG
Wersja wyposażenia: RXT
Typ pojazdu: B54F
Typ silnika: N7U
Wiek: 54 Dołączył: 03 Kwi 2008 Posty: 808 Skąd: Świnoujście
Wysłany: 2011-09-08, 09:31
Kolejny pomysł jak wyręczyć policję. Gość który produkuje te naklejki zaciera ręce bo biznes się kręci gdyż Polacy kochają samosądy. Ci co mają psy nienawidzą tych co je mają, ci co mają dzieci walczą o place zabaw z tymi co ich nie mają i zabawa trwa.
Prawda jest taka, że ten co nakleja te naklejki nie próbuje nauczyć oklejanego kultury parkowania, a jedynie jest wkurzony, że sam nie znalazł miejsca bliżej drzwi. Jeśli właściciel parkingu ma w nosie kto jak parkuje to nic tego nie zmieni, natomiast spotkanie właściciela oklejonego auta w najlepszym razie skończy się pyskówką, a w najgorszym mordobiciem lub pozwem w sądzie o niszczenie mienia. Oczywiście zabawa w naklejki jest super bo zapewnia anonimowość i minimalizuje ryzyko dostania w twarz.
Na koniec dodam od siebie, iż uważam, że złe parkowanie jest mniej groźnie niż jeżdżenie 120 km/h na ograniczeniu do 70 ale widać dostrzegamy tylko błędy innych.
_________________ Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić,
odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mądrość, abym dobrze ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurzyli.
Ostatnio zmieniony przez Darek 2011-09-08, 09:34, w całości zmieniany 3 razy
Safrane ph: VelSatis ph II
Rocznik: 2005
Pojemność: 3,5 V6
Wersja wyposażenia: Initiale
Typ pojazdu: BJ0V
Dołączył: 18 Mar 2011 Posty: 489 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-08, 10:00
Darek napisał/a:
ten co nakleja te naklejki nie próbuje nauczyć oklejanego kultury parkowania, a jedynie jest wkurzony, że sam nie znalazł miejsca bliżej drzwi
Różne są ludzkie motywacje - oczywiście, podejrzewam, że ta jest w tej zabawie najpowszechniejsza. Pewnie, że to bardzo polskie. A producentowi naklejek szczerze gratuluję pomysłu, to jest właśnie dobry marketing. Niezależnie od całej otoczki kulturowej, moralnej i prawnej, o których mogę sobie prywatnie myśleć rozmaicie
Mnie osobiście, najbardziej dotyka akurat nie kwestia parkowania nie pod marketem - tam się najwyżej trochę pospaceruje, jakieś miejsca na ogół jednak się znajdą - a w miejscu zamieszkania. Szczęśliwi, którzy mieszkają w domach i nie znają tego problemu. Tacy jak ja, biedacy, często mają z tym przypadkiem parkowania wiele bardzo nieprzyjemnych doświadczeń. I tu po prostu ręce i nogi się uginają. U mnie, jedna pani za pomocą ślicznego złotego Matiza, potrafi zająć miejsce dla trzech pojazdów. Trzy i pół metra z przodu, trzy i pół z tyłu W tej sytuacji, skromna naklejka byłaby aktem dobroci, nieraz mam ochotę zrzucić babie cegłę na dach. Oczywiście, ta miła pani nie jest bynajmniej sama, mam tu całe nieformalne stowarzyszenie takich osób, bardzo aktywnie działąjące. I co z nimi począć? Rozmowy nic nie dają, bo oni nie dostrzegają problemu. Straży Wiejskiej nie wezwę, bo oni - formalnie - parkują prawidłowo (niestety, parkujemy równolegle, niczego się nie udowodni). Itd...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach